Wielki powrót?
Czas starsznie szybko mija, kilka lat tutaj nie zagladałam, pewnie nawet nikt tu juz nie zagląda, ale może to dobrze. W moim zyciu wiele sie zmienilo, ale chyba nadal ja nie zmienilam swojego nastawienia, ciagle mam depresyjne dołki, nic nowego. Skonczylam kolejny etap swojego życia, czyli studia, teraz jako mgr inż powinnam podbijać świat. Wyprowadziłam się z miasta "pełnego doznań", poszukuje pracy, i zyje z dnia na dzień. I mimo wszystko, mimo tych 24 lat na karku, nadal mam tylko tego bloga do wygadania się. To troche żałosne, ale peawdziwe. Raczej wróciłam....
2011-07-26 21:20:45
skomentuj (2)
Zapomniałam ;>
Prawie zapomniałam, że mam tego bloga , a tyle tu wspomnień, nieprawdopodobne to jest. Już tak dużo czasu minęło, az trudno uwierzyć. Właśnie przegladałam archiwum i czytając te moje wypociny normalnie mozna płakać i się śmiać i tak non stop. Tak z perspektywy czasu musze przyznać, że to był dobry pomysl, pisać tu to wszystko ;> bo to niby nic a jednak wszystkie moje uczucia. Kiedyś jak bede miała córke to zaproponuje jej prowadzenie takiego jakby pamiętnika a raczej swojego zeszytu pełnego przemyśleń. To chyba jedyny sposób na poznanie samego siebie...
2008-08-14 22:26:05
skomentuj (0)
Brak tematu ;>
Coraz rzadziej tu pisze cokolwiek ;> aż przyznam szczerze, że mi smutno z tego powodu, bo chociaż wokół mnie tak wiele sie dzieje i może rzeczywiscie nie mam czasu to jednak czegoś brakuje, może własnie tej chwili gdy pisze tu nową notke. Zawsze nasuwa mi sie tyle rzeczy na myśl, że tak do końca nie wiem co pisze i czy to w ogóle ma jakiś sens ;P. Chociaż zapewnie już nikt nie czyta mojego bloga to ja i tak mam potrzebe nakreślenia tu chociaż małej chwili mojego życia i pokazania, że jeszcze jestem. Czas leci bardzo szybko i pewnie sie nie obejrze a już bede tu pisała, że jestem po studiach i np. szukam pracy, cholera boje się tego wszystkiego... Niby chce już być na swoim i żyć całkowicie na swój rachunek ale jednak te lata teraz to podobno najlepszy okres w moim życiu i chyba tak jest. Choć mam wzloty i upadki, śmieję się i płaczę, choć zawsze gdy juz myśle, że jest idealnie to i tak coś sie pieprzy, ja nadal mam chęc do życia i pokonywania tych przeszkód. Pewnie to dlatego, że póki co ktoś przy mnie jest, mam sie do kogo odezwac, z kim popłakać, wybawić się, wygadać itd.. a może to dlatego, że juz inaczej patrze na to co wokół mnie. Nie chce juz robić planów na dłuższą mete, oczywiście jakieś tam wyobrażenia, marzenia mam , ale mam wrażenie ze nawet jak sie nie spełnią to życie mi sie nie zawali bo podobno nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Kończąc tą notke (zadedykowana samej sobie bo tylko ja ją tu czytam) moge podsumować, że przez ten okres kiedy nie pisałam tu za wiele w moim życiu wręcz odwrotnie działo się bardzoooo dużo. :)
2007-11-20 21:45:39
skomentuj (1)
Gianna Nannini - Meravigliosa creatura
Wiele morz i rzek
przekroczę,
na swojej ziemi
mnie odnajdziesz.
Zawirowania i burze
przegalopuję,
przelecę pomierzy błyskawicami
aby cie mieć.
[Refren]
Cudowne stworzenie,
jestes jedyne na swiecie,
cudowny strach
posiadania cie przy moim boku,
oczy sloneczne
palą sie w sercu
kocham to życie cudowne
Światlo moich oczu,
błyszczy na mnie,
chcę tysięcy księżycy
aby cię pieścić.
Jestem pod wpływem twoich snów,
czuwam nad tobą.
nie budź sie, nie budź sie jeszcze.
[Refren]
Cudowne stworzenie,
jesteś jedyne na świecie,
cudowny strach
posiadania cię przy moim boku.
oczy słoneczne,
drżą mi slowa,
kocham to życie cudowne.
Cudowne stworzenie
powolny pocalunek,
cudowny strach
posiadania cię przy moim boku.
Nagle
schodzisz do raju.
Umieram z tej milosci cudownej
:* :)
2007-09-03 20:19:25
skomentuj (1)
"20 lat minęło jak jeden dzień..."
Życzę sobie szcześcia bo ono jest najważniejsze i wiąże się zarówno ze zdrowiem jak i z miłością, przyjaźnią itd... i życzę sobie jeszcze spełnienia marzeń, ale chyba nie wszystkich bo jakieś muszą pozostać żeby czasem nie było za fajnie :) . Póki co moge powiedzieć, że jest dobrze i moje życzenia same chcą sie spełniać, byle było tak dłużej, ale to się wszystko okaże z czasem... Kto wie, może nareszcie w życiu będzie mi się wszystko układać, a może znowu los mnie kopnie ;P mam nadzieje, że jednak ta pierwsza opcja jest bardziej prawdopodobna :). A teraz hmm... teraz mam troche czasu dla siebie, i nie tylko, moge wszystko przemyśleć i zarówno odpocząć jak i zmęczyć się szaleństwem, żyć chwilą nie zwracając uwagi na przeszłość lecz patrząc w przyszłość i z uśmiechem na twarzy być non stop. Podsumowując dzień moich 20 urodzin stwierdzam, że warto...(tajemnica co warto ;D).
2007-07-06 17:34:44
skomentuj (2)